Bartosz Ostałowski – inspirująca historia i pasja do motorsportu

Bartosz Ostałowski urodził się 19 lipca 1986 roku w Nowym Sączu. Dziś jest znany na całym świecie jako jedyny profesjonalny kierowca wyścigowy i driftingowy, który prowadzi samochód stopami — bez obu rąk. To nie jest historia o przezwyciężaniu przeciwności losu opakowana w motywacyjne frazesy. To konkretna, udokumentowana droga od tragedii do rekordu Guinnessa, podium w mistrzostwach i występu w jednym z najbardziej rozpoznawalnych programów motoryzacyjnych świata.

Wypadek, który zmienił wszystko

Bartosz Ostałowski urodził się 19 lipca 1986 roku w Nowym Sączu. 5 sierpnia 2006 roku doznał tak poważnych obrażeń w wypadku motocyklowym, że konieczna była amputacja obu rąk. Okoliczności były tragicznie proste: jechał motocyklem za swoim kolegą, gdy z bocznej ulicy wyjechał samochód osobowy. Chcąc uniknąć zderzenia, położył motocykl i uderzył w przydrożną barierkę, w której utkwiły kończyny. Obrażenia były tak poważne, że lekarze zdecydowali się amputować obie ręce.

Od 9 listopada 2006 roku Ostałowski przechodził rehabilitację w centrum rehabilitacyjnym w Krakowie. Rehabilitacja i wejście w nowe życie zajęło mu rok — w tym czasie wziął urlop dziekański. Najważniejszym celem stało się dla niego dojście do takiego etapu, żeby nie musiał być od nikogo zależny — chciał być, mimo braku obu rąk, samodzielny.

W tym trudnym czasie ważną rolę odegrała wizyta Katarzyny Rogowiec. Katarzyna Rogowiec — dwukrotna mistrzyni zimowej paraolimpiady w biegach narciarskich — odwiedziła go w szpitalu. Ona również musi sobie radzić w życiu bez rąk i pokazała mu, że mimo tego można normalnie funkcjonować. To dzięki niej zaczął szukać nowych rozwiązań i nowego pomysłu na życie.

Powrót za kierownicę — jak to w ogóle możliwe?

Bartosz Ostałowski od zawsze fascynował się motoryzacją i z tym wiązał swoją przyszłość zawodową. Po wypadku ta pasja nie zniknęła — musiała tylko znaleźć nową formę. Ostałowski stracił ręce w wypadku motocyklowym w 2006 roku, jednak nie stracił miłości do prędkości. Nauczył się jeździć stopami, został kierowcą rajdowym, a następnie zaczął rywalizować w drifcie.

Bartosz Ostałowski to jedyny na świecie profesjonalny kierowca sportowy bez obu rąk, który prowadzi samochód stopą. Posiada licencję wyścigową FIA i na równi rywalizuje z pełnosprawnymi zawodnikami w Driftingowych Mistrzostwach Polski oraz ligach europejskich. Samo zdobycie licencji FIA przez osobę z obustronną amputacją rąk jest precedensem — nikt wcześniej tego nie dokonał.

Samochód Ostałowskiego to maszyna wymagająca specjalnych modyfikacji. Swoje specjalnie zmodyfikowane BMW, wyposażone w 7-litrowy silnik V8 o mocy ponad 1000 KM i 1280 Nm momentu obrotowego, Ostałowski wykorzystuje w Driftingowych Mistrzostwach Polski. Wcześniej w zawodach używał też Nissana Skyline R34 z silnikiem 7.0 V8 z Corvette, przebudowanego w firmie Ostałowski Motosport, generującego 550 KM i około 750 Nm.

Driftingowe Mistrzostwa Polski i europejska scena

Bartosz Ostałowski jest znany jako jedyny na świecie kierowca driftingowy prowadzący samochód stopą. Ma za sobą wiele wyścigów, rekord Polski i rekord Guinnessa. Zamiast osiąść na laurach, walczy o podium w Driftingowych Mistrzostwach Polski, a także reprezentuje kraj na arenie międzynarodowej.

Do ważniejszych osiągnięć sportowych należy tytuł Driftingowego Wicemistrza Polski. Do rywalizacji w wyścigach staje z pełnosprawnymi kierowcami. Mimo niepełnosprawności zdobył międzynarodową licencję wyścigową i startuje w zawodach. Podczas mistrzostw Europy na Węgrzech zrobił się szał — w namiocie ekipy nie było centymetra wolnego miejsca, bo każdy chciał zobaczyć kierowcę bez rąk.

Rekord Guinnessa — 231,66 km/h stopą

231,66 km/h — taka była średnia prędkość driftu Bartosza Ostałowskiego w strefie pomiarowej podczas próby rekordu Guinnessa. Kąt wychylenia samochodu wynosił minimum 30 stopni, a przed wejściem w poślizg prędkość osiągnęła blisko 277 km/h.

Ostałowski wpisał się do Księgi Rekordów Guinnessa jako rekordzista w najszybszej jeździe bokiem podczas jazdy tylko stopami. Do próby, zorganizowanej 30 września na lotnisku w Pile, wykorzystał swoje specjalnie zmodyfikowane BMW M3. Rozpędził samochód do 276,8 km/h, następnie wprowadził go w poślizg. Na końcu 50-metrowego odcinka pomiarowego osiągnął prędkość 231,66 km/h, wynosząc samochód pod kąt 60 stopni.

Pomysł na ustanowienie rekordu Guinnessa zakiełkował w głowie driftera rok wcześniej. Wraz ze swoim zespołem chciał zrobić coś inspirującego innych ludzi — ten pomysł miał być wyzwaniem i pokazaniem, że brak rąk to nie koniec świata. Pod koniec 2022 roku Ostałowski ustanowił rekord Guinnessa w najszybszym drifcie samochodowym prowadzonym stopą. Sukcesu pogratulował Polakowi legendarny Fernando Alonso.

The Grand Tour, Ken Block i Nico Hülkenberg

Motorsportowa kariera Bartosza Ostałowskiego dawno wyszła poza granice Polski. Bartosz wystąpił w kultowym programie „The Grand Tour” u boku Richarda Hammonda, przyjął wyzwanie od Nico Hülkenberga, driftował pomiędzy bolidami F1, a także miał okazję jeździć z legendarnym Kenem Blockiem.

Wcześniej ekipa przeżyła świetną przygodę i rywalizację z Richardem Hammondem w programie motoryzacyjnym „The Grand Tour”. Ponadto odbyło się wyzwanie z Nico Hülkenbergiem, polegające na drifcie pomiędzy bolidami Formuły 1. To wszystko sprawiło, że w głowie Ostałowskiego zrodził się pomysł, żeby dokonać czegoś jeszcze bardziej wyjątkowego.

Skala rozpoznawalności, jaką dały te projekty, jest trudna do przecenienia. Kierowca bez rąk driftujący między bolidami F1 czy rywalizujący z Hammondem — to materiał, który trafia do odbiorców na całym świecie, daleko poza środowiskiem motorsportu.

Bartosz Ostałowski jako artysta — malarstwo stopami

Motorsport to tylko jedna strona medalu. Od dziecka nikt nie musiał zachęcać Ostałowskiego do uczęszczania na plastykę — zostawał nawet 15 minut dłużej, żeby skończyć rozpoczętą pracę. Z czasem przekuło się to w pasję, której poświęcał każdą wolną chwilę. Po wypadku ta pasja musiała znaleźć nową formę.

Organizując sobie na nowo życie po wypadku, trafił do wydawnictwa VDMFK — Ogólnoświatowego Związku Artystów Malujących Ustami i Stopami. Pomogli mu zrobić kursy, które pozwoliły zacząć malować stopami. Przygotował 7 prac i wysłał je do wydawnictwa. Dostrzegli w nich coś wartościowego i przyjęli go na stypendium.

Ostałowski posługuje się różnymi technikami: akwarelą, olejem, pastelem oraz szkicami ołówkiem. Jego ulubionym tematem malarskim są pejzaże. Dużo eksperymentuje w różnych stylach i technikach, aby osiągać coraz lepsze efekty — i jak sam mówi, każdy może fotografować rzeczywistość, więc lubi tworzyć obrazy nieco od niej odbiegające.

Bartosz Ostałowski jest artystą malującym stopami, który należy do Wydawnictwa AMUN, a także do międzynarodowego związku VDMFK, zrzeszającego artystów malujących ustami i stopami. Jest uzdolnionym artystą, a jego obrazy można podziwiać na wielu wystawach — kopie pojawiają się też na reprodukcjach i kartkach świątecznych.

Działalność społeczna i kampanie

Ostałowski nie zamknął swojej historii tylko dla siebie. O swojej pasji i pokonywaniu barier chętnie opowiada młodzieży w szkołach. Odwiedza osoby po amputacji rąk w szpitalach, aby im przekazać, że chociaż nie będzie łatwo, mogą odzyskać swoje życie i znaleźć sposób na kontynuowanie pasji.

Kiedyś inspirował się osiągnięciami Katarzyny Rogowiec i malarza Stanisława Kmiecika. Dziś to on sam jest inspiracją dla osób po amputacji rąk. Bierze udział w kampaniach społecznych, przekonując do bezpiecznej i odpowiedzialnej jazdy samochodem, angażuje się też w projekty promujące niezależność osób z niepełnosprawnością.

Otrzymał wyróżnienie w konkursie Człowiek bez barier 2022. Został też twarzą kampanii społecznej „Wszyscy jesteśmy seksualni”, której inicjatorką jest top modelka Anja Rubik. Marka osobista Ostałowskiego wykracza więc daleko poza sam sport — jest rozpoznawalnym głosem w debacie o możliwościach i prawach osób z niepełnosprawnościami.

Warto też wspomnieć o wyprawie do Monte Carlo. Ostałowski poprowadził stopą „malucha” aż do Monte Carlo — jak sam podsumował, satysfakcja była ogromna, ponieważ celem wyprawy było zebranie miliona złotych dla dzieci. Za kierownicą słynnych fiatów zasiedli też między innymi Sobiesław Zasada i Kajetan Kajetanowicz.

Codzienność i podejście do życia

Ostałowski jest miłośnikiem filmów — lubi je oglądać w domu, z wyłączonym telefonem, odcięty od świata. To jego relaks, podobnie jak wielogodzinne spacery z owczarkiem belgijskim Dino.

Metodyczny, cierpliwy, opanowany — swoje cele realizuje krok po kroku i we wszystkim stara się być najlepszy. To podejście widać zarówno w przygotowaniach do rekordu Guinnessa, jak i w konsekwentnym budowaniu kariery artystycznej. Nie ma tu miejsca na przypadek — każdy krok jest przemyślany.

Kierowca stara się dawać motywację do walki o marzenia poprzez własną kolekcję odzieży sygnowaną hasłem „Never Give Up”. To hasło dość dobrze opisuje całą jego historię — bez patosu, po prostu jako opis tego, co robi każdego dnia.

Bartosz Ostałowski mieszka i działa w Krakowie, gdzie przeszedł rehabilitację po wypadku i gdzie rozwinął zarówno karierę sportową, jak i artystyczną. Utrata kończyn to wynik pechowego wypadku, jaki przytrafił się młodemu Krakowianinowi w 2006 roku — i to właśnie Kraków stał się miejscem, w którym zbudował nowe życie od podstaw.